Wigilia przy wężu ...czy wężowi bliżej do ryby, czy do kurczaka? Innymi słowy, czy w wigilię można jeść węża?
Przyznam, że odłożyłem ten dylemat na bok, kiedy 24-go grudnia na wiosce podano na kolację mięso z boa. Wąż był pyszny, z przepysznym sosem.
Ale dla sprawiedliwości - szczególnie dla ortodoksów - dodam, że była to tego dnia druga kolacja wigilijna. Pierwsza, przyrządzona przez polskie siostry, miała wszystko to, co kolacja wigilijna mieć powinna (w tradycjach regionów, z których pochodzą siostry).
Tak czy inaczej nasze święta, mimo iż inne, były także świąteczne.
Jezus narodził się też w Afryce...
..bo jestem naj.. ...
moja babcia mówiła mi, że kiedy byłem mały, wyparłem sie mojego ojca przed przyjaciółmi.. i że bedzie to moim przekleństwem.
Moja mama nie kocha mnie, bo ma wyjść za mąż za jakiegoś białego. Wszyscy w rodzinie mówią, że mam najczarniejszą skórę ze wszystkich...
Wszędzie, gdzie jadę, nieszczęścia jadą za mną.
Ojczem proszę cię, pomódl się za mnie.
Gdyby nie moja babcia, na pewno by mnie już zabili. Ojcze nie mam ubrań i jestem najbrudniejszy w całej rodzinie. Ojcze, kup mi ubranie i buty. Chciałbym, żebyś mnie zaadoptował [jak inne dzieci]. Kiedy polecisz za granicę, zabierz mnie ze sobą. Chciałbym, żebym był dla ciebie jak syn, a ty dla mnie jak ojciec.
Proszę cię, każ mi przyjść do siebie.
Od wielu dni chodzę do szkoły głodny....
B.
PS. to fragmenty listu, jaki niedawno zostawił u mnie pewien chłopiec...
Nowa kaplica w Bent
Dzięki staraniom ks.Marcina Andrzejewskiego (znanego wielu internautom) została dziś poświęcona nowa kaplica pw. Chrystusa Króla w miejscowości Bent. Cała miniona noc minęła na czuwaniu, a przed nami kolejna, którą ludzie spędzą przy ognisku i śpiewie. Msza trwała 3 godz. Radość popularna, która jeden ze swoich szczytów osiągnęła w momencie, kiedy wnoszono dary ofiarne, a szczególnie jeden z nich, uwieczniony zresztą na zdjęciu powyżej, udzielała się wszystkim zebranym...
I tak to możemy dziękować Bogu raz jeszcze za kolejny znak obecności polskiego misjonarza w Afryce..
Przeprawa
W towarzystwie tabunów spragnionych świeżej krwi muszek przeprawiałem się nocą przez rzekę Dja. Po kilkugodzinnym oczekiwaniu udało mi się dostać na prom, a potem udać w dalszą drogę do miejscowości Ngoyla, do najbardziej na południe położonej parafii naszej diecezji. W ten to sposób zdobyłem swój osobisty biegun południowy (2,63 st szerokości geograficznej). To jeszcze nie równik, ale...
Las tropikalny... pigmeje baka... goryle... leśne słonie...
To tylko niektóre atrakcje (oprócz muszek) dla spragnionych oderwania się choć na chwilę od cywilizacji europejczyków, i nie tylko.
Aha, byłbym zapomniał, do najbliższego telefonu trzeba przejechać 100km bitą drogą. O internecie nie wspomnę...
Pangolin
Po polsku nazywa się łuskowiec. Nie wygląda apetycznie? A jednak jest jednym z najbardziej cenionych przysmaków, coraz rzadziej zresztą spotykanym w naszym menu. Asfalt, który do nas dotarł, dzięki podróżnym kuszonym niskimi cenami upolowanej zwierzyny, coraz skuteczniej przyczynia się do zmniejszenia wszelakiej lokalnej zwierzyny...
Bliźniaki
Kiedy je przynieśli, miały jeszcze na głowach ślady po porodzie. Mama leżała na porodówce, a jej kuzynki przyniosły mi świeżo narodzone bliźniaki do błogosławieństwa.
Bo bliźniaki, to coś podejrzanego... Czy nie ma w tym jakiegoś działania złych duchów...?
Jest zresztą wiele wierzeń związanych z takimi niecodziennymi narodzinami..
Kiedyś opowiem więcej..
Jak wygląda College de la Salle?
...pytali mnie o to niektórzy rodzice adopcyjni, których podopieczni tam uczęszczają.
A więc dzisiaj wygląda właśnie tak (budynek po prawej).
Oby znak na niebie był dla uczniów znakiem nadziei...
Bo na pewno rodzice adopcyjni są już takim znakiem.
Zapraszamy do galerii:
PLN
EUR
USD
>
Czy wiesz że....
...Czy wiesz, że Polska mogła mieć kolonię w Kamerunie?
Zalazek polskiej kolonii w Kamerunie powstał w 1882 roku za sprawš polskiego podroznika i badacza Afryki, Stefana Szolca-Rogozińskiego.
Spedzil on w Afryce ponad dwa lata.
W 1884 r. otrzymał od tamtejszych klanów ziemię i założył polska kolonię,
która miała powierzchnię zaledwie 30 kilometrów kwadratowych.
Niestety kilka miesięcy pózniej, przybyli na te tereny Niemcy i Anglicy.
Niemcy zaczęli w ekspresowym tempie podpisywać z tubylcami +traktaty+ i przejmować ich ziemię.
Rogoziński oddal polskš kolonię pod protektorat brytyjski.
Powrócil do kraju, przekazujšc kolekcje etnograficzne muzeum krakowskiemu,
a antropologiczne Akademii Umiejętnosci w Warszawie.
W 1885 r.zginał w Paryżu pod kołami omnibusa.
Jesli masz propozycję, sugestię, zapytanie itp. napisz poniżej...
Napisz swój adres email, jesli chcesz otrzymywać najnowsze informacje...